sobota, 16 marca 2013

Bat i glos.

Lejce umożliwiają kierowanie zaprzęgiem ale właściwie używany bat i głos powożącego również stanowią ważne elementy ułatwiające powożenie.
 Bat zaprzęgowy jest przedłużeniem prawej ręki powożącego.Trzyma się go w prawej ręce, biczem ku górze, lekko pochylony w przód i w lewo. Służy on do przekazywania sygnałów na boki konia,działając podobnie jak łydka jeźdźca, a także pobudzania do ruchu naprzód.
Częścią bata zwaną biczem dotyka się konia w miejscu przed jego biodrem. Dotknięcie bliżej łopatki ma działanie silniejsze. W zaprzęgu parokonnym pobudza się danego konia po zewnętrznej stronie, nigdy zaś po stronie dyszla. Bata należy używać z wyczuciem i delikatnie, w żadnym razie nie wolno uderzać nim ani strzelać biczem. Zbytnie nadużywanie bata otępia konia i staje się on coraz mniej wrażliwy na sygnały dawane batem.
 Bat musi być lekki i dobrze wyważony aby nie nadwyrężał nadgarstka. Część trzymana w ręku -biczysko, najczęściej wykonana jest z lekkiego pręta z włókna szklanego, oplecionego skórką lub tworzywem. Najlepszej jakości baty drewniane robione są ze specjalnego drewna o kolczastych gałęziach,przeważnie z ostrokrzewu. Mają one gładką ale sękatą powierzchnię, często elegancko i wytwornie wykończone. Ruchoma końcówka bata, zwana biczem wykonana jest z plecionego włókna lub rzemienia. Do powożenia zaprzęgiem jednokonnym i parokonnym wystarczy bat o biczysku długości 120-180 cm z biczem o maksymalnej długości do 30 cm. Dłuższy bicz zaczepiałby o części uprzęży, ogon konia, elementy bryczki a nawet mógłby uderzyć po twarzy powożącego. Baty z dłuższym biczyskiem i dłuższym biczem stosuje się w zaprzęgach czterokonnych i większych ,gdzie powożący siedzi na bardzo wysoko umieszczonym koźle.
 Głos powożącego. Głosu należy używać z wyczuciem. Nadmierna aktywność werbalna lub krzyki są bezcelowe i nie eleganckie. Koń jest wrażliwy na ludzki głos i często reaguje na swoje imię oraz zrozumiałe dla niego poszczególne komendy. Koń zaprzęgowy powinien być nauczony reagowania na komendy głosowe takie jak hoola!, prr!, nazad! oraz popędzające cmoknięcia czy świszczące cieś,cieś!. Używane wraz z popędzającym użyciem bata cieś,cieś! zostaje utrwalone i zapamiętane przez konia co pozwala później, kiedy zajdzie taka potrzeba, na popędzenie konia czy obu koni na raz nie używając bata samym tylko cieś!. Komendy takie jak wio!(na przód),wiśta!(w lewo), hetta! (w prawo), są używane dodatkowo w pracy gospodarskiej, w polu czy w lesie przy zrywce drzewa, gdzie powożący zajęty jest maszyną rolniczą i wiele zależy od wyszkolenia i doświadczenia koni. Spokojny, ciepły ton głosu bardzo pomaga w uspokojeniu konia. Głosem można konia nagrodzić za rzetelną pracę a karanie za złe zachowanie krótko stanowczym ,podniesionym głosem (no!,co jest!) jest najwłaściwszą formą kary dla konia w zaprzęgu. Jeśli koń jest dobrze wyszkolony i ma zaufanie oraz szacunek do powożącego, używanie głosu jest bardzo pomocne, szczególnie w kryzysowych sytuacjach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz